czwartek, 3 listopada 2011

2Pac - Ghetto Star tłumaczenie

Intro [2Pac]

Haha, do wszystkich moich czarnuchów z sąsiedztwa

Do tych, którzy żyją życiem gwiazdy getta

(Wiecie) Wiecie jak to robimy

(Haha, Makaveli!)


Zwrotka 1 [2Pac]

Po prostu wykrzyknij moje imię a rzeczywiście tego zaznasz

Czarnuchy zażenowane, zesztywniały jak przerażone dziwki

W tym samym czasie ja nadal tkwię w paradoksie zwanym moja dzielnicą

Czy zatrzymam się, mimo że obiecano mi kulkę?

Przypalam trawę, mając nadzieję, że Bóg pozwoli mi wznieść się jak najwyżej

Widzę śmierć moich wrogów, przejeżdżając obok

Nie powinni ze mną zadzierać

Odsyłam ich ciała rodzicom na północy

(Trupy) pozbawione twarzy, dłoni i jaj

Przez sen krzyczę- pierdolić ich wszystkich

Pieprzę podstęp, zarabiam kasę a to przyciągnie dziwki

Strzelam ze swojej spluwy i wszyscy w panice uciekają

Postrzał w moje jaja, tylko je powiększył

Ssij kutasa dziwko!

Nigdy nie okażę litości, mówisz, że wracasz?

To zapraszam, bo zawsze mam przy sobie broń

Zapoznam cię z przyjemnością i bólem, możesz zajść tak daleko

Po prostu sprzedaj mi swoja duszę

Żyję jak gwiazda getta


Zwrotka 2 [Nutso]

Żyję życiem bandyckiego czarnucha, handlarz prochów wiedzie niezłe życie

Napadam czarnuchów, tłukę ich, robię to by zasłynąć

Jestem związany z tą grą, wyćwiczyłem się w przyjmowaniu bólu

Szybko zabijam, sprawiam byś miał to w świadomości

Cechuję się ulicznym sprytem, sprawnością, inteligencją

Uderzam we frajerów aż te kapusie to poczują

Poruszam czarnuchami siłą woli

Dzięki nam Kanał 7 ma co filmować

Rozwalam czarnuchom łby dając im przedwczesną śmierć

Dołączą do tamtych, którzy nie dali rady

Leżą w kostnicy, martwi od dłuższego czasu

Mam nadzieję, że czarnuchy poniosą karę

Zostaną porwani, zaatakowani od tyłu, z wycelowanymi macami*

Kapusie czekają aż to się stanie

Rozwaliliśmy jego dupsko za obgadywanie

Gangsterskie porachunki*

Kolejny zastrzelony czarnuch odnaleziony z własnym kutasem w ustach

Naznaczyłem swoje imię na tych ulicach mianem pieprzonego gangstera

Teraz kolejne pokolenia spoglądają na mnie


Zwrotka 3 [2pac]

Przechadzając się po cmentarzu, rozmawiam z leżącymi tam ziomkami

Widzę wrogów pragnących mojej śmierci, nie martwi mnie to, wybaczcie mi

Daj schronienie moim lękom

Uniosłem w górę głowę z dłoni pełnych łez

Widzę ciała poranione kwasem

Z glocka* padły dwa strzały- (ofiara) zapakowana w czarny worek

Pochowałem gnoja, czas powiadomić jego rodzinę

Cholera, nie zostało nic do zidentyfikowania

Szybko opuszczam miejsce zbrodni, dlaczego?

Słyszałem, że federalni ścigają mnie z nakazem aresztowania, spadam

Nie zatrzymam się dopóki nie dojadę to Tijuany

Tworzę sklep sprzedający tym nieuczciwym gliniarzom marihuanę

Odniosłem sukces, dokonałem zmian

Wycofałem się z życia, które gówno mi dało

Z kasą której nie mogłem wydać, z mnóstwem samochodów

Jako uzależniona osoba dla mojej żony

Moje życie jako gwiazda getta


Zwrotka 4 [Nutso]

Wiem, że jakieś ofermy knują przeciwko mnie

Wchodzę w zakręt, (auto) skręca, musiałem ich powstrzymać

Nie odczuwam wyrzutów sumienia ani skruchy po tym jak powaliłem jednego

Prosto do kostnicy tak jak planowałem, pozbywam się gówna

Urodzeni żołnierze!... Rozpieprzyłem go strzelając z maca

Porozrywane tkanki w okolicy barku tego czarnucha

Kamizelka kuloodporna nie była w stanie ochronić tej części ciała

Mam kule, które pozbawią cię tchu

Śmierć, najwyraźniej frajerzy nie byli wolni

Miałem do czynienia z pragnącymi zostać bandytami czarnuchami

Którzy mieli areszt domowy*

Chyba usłyszeli, że mam ich towar

Myśleli, że jestem ofermą dopóki nie powaliłem jednego z nich na chodnik

Bogactwo, życie z rozmachem

I marzenia o umieraniu bogatym

A moja ekipa i klientela jedzą mi z ręki

Atakuję kapusiów, chroniąc mój dorobek, zadaję im ból

Życie gwiazdy getta


Kiedy dorosnę chcę być taki jak oni (i żyć jak gwiazda getta)


Outro [2Pac/Nutso]

To do was wszystkich sukinsyny

Do tych, którzy nadal muszą mordować by zarobić kasę

Do wszystkich czarnuchów na dzielnicy handlujących koką

Z ręki do ręki, uciekając przed policją

Widzę was- żyjecie jak gwiazdy getta!

Mówicie kapusiom z dzielnicy, że się bogacicie

Unikacie zawistników

Żyjecie jak gwiazdy getta

Czarnuchy z dwoma wyrokami nie chcą dostać trzeciego, rozumiem was

Tu Don Makaveli, żyję jak gwiazda getta, pierdolę ich...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz