niedziela, 4 marca 2012

Edith Piaf - La foule tłumaczenie

Widzę miasto podczas festiwalu (zabawy), oszalałe,

Duszące się w słońcu, z radości,

Poprzez muzykę słyszę krzyki (płacz) i śmiech,

Wybuchające wokół, otaczające mnie.

Zagubiona wśród popychających mnie ludzi,

Ogłuszona, ubezwłasnowolniona, pozostaję tam.

Kiedy nagle odwracam się, cofa się,

A tłum rzuca mnie w jego ramiona...

Niesieni tłumem, kierowani nim,

Przez tłum wciągani,

Zgniatając się wzajem,

Tworzymy jedno ciało,

I bez wysiłku ta ludzka powódź

Nas pcha, połączonych,

I pozostawia nas dwoje

Rozpromienionych, upojonych i szczęśliwych.

Wciągnięci przez tłum, który pulsuje,

Który tańczy

Szalone farandole,

Nasze ręce pozostają splecione,

Czasem razem podnoszone,

Nasze powiązane ciała wzlatują

i opadają razem

Rozpromienione, upojone i szczęśliwe...

I radość rozpryskana jego uśmiechem

Przeszywa mnie i rozbłyska w mym wnętrzu.

Ale nagle krzyczę, ponad śmiechy,

Kiedy tłum chce wyrwać go z mych ramion...

Niesieni tłumem, kierowani nim,

Przez tłum wciągani,

Oddalamy się od siebie,

Walczę i wykrzykuję,

Ale dźwięk jego głosu

Niknie wśród śmiechów innych,

I krzyczę z bólu, i złości, i wściekłości,

I płaczę...

Wciągnięta przez tłum, który pulsuje,

Który tańczy

Szalone farandole,

Jestem odciągana daleko,

I zaciskam pięści, przeklinając tłum, który kradnie mi

Mężczyznę, którego był mi dał,

I którego nigdy już nie spotkam (nie odnajdę)...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz