piątek, 14 października 2011

Behemoth - Libertherme tłumaczenie

w mym kościele bez wiary

nie może być lepiej

kiedy dni zmieniają się z czarnych w szare

w kościele beztroski

tak niewinne w swej winie

doskonałe w swej niedoskonałości

niechaj bawią się me dzieci


w mym kościele uwolnienia

gdy wątpliwości i lęki więdną

stoje sam na przeciw światu

w kościele człowieka

gdzie bóg spoczywa uwięziony w ludzkim ciele

nigdy nie modlę się

w kościele bólu

nie rozpieszczam nikogo poza sobą

mój monolog nieusłyszany


w mym kościele nadziei

oczekując na Twe słodkie objęcia

przekroczyłem wody Styksu

w tym kościele siarczanego deszczu

płonące usta Szeolu

w mym kościele złamanego słowa

jest tak mało o co mogę pytać

najjaśniejszy z dni

najciemniejsza z nocy


to co było kiedyś

nie chcę aby nadal było

nie ma już strachu przed oddzieleniem się

jeden kosmiczny oddech-cała wieczność

niezłamana fala świadomości zwycięża nieporządek


wędrowiec, skąpany w wenusjańskich promieniach

pozwól aby świeciły przeze mnie

rozdziel morza

obudź wewnętrzną boskość

płomień świadomości dochodzi do mych oczu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz